All for Joomla All for Webmasters

Międzynarodowa Konferencja Naukowa


"Zapomniane bandery. Flotylle rzeczne II Rzeczypospolitej"


Wrocław, kwiecień/maj 2019 roku

 

Komunikat nr 2

Komunikat nr 1

Międzynarodowa Konferencja Naukowa


"Zapomniane bandery. Flotylle rzeczne II Rzeczypospolitej"


Wrocław, kwiecień/maj 2019 roku

 

 

Komunikat nr 1

Po długiej, wielomiesięcznej wędrówce od Szczecina, podjętej jeszcze z początkiem czerwca 2018 roku, pchacz dotarł wreszcie do burty statków flotylli Muzeum Odry.  Wydarzyło się to 12 grudnia, w południe, a to dzięki pomocy firmy Ecopolcon, jej właściciela Bartosza Fabiańczyka, kapitana „Tur-a” Wiesława Zabawy i życzliwości dyrekcji wrocławskiego oddziału Wód Polskich, RZGW we Wrocławiu, która przystała na to by roboty przy silniku prowadzić w awanporcie górnym śluzy Szczytniki.

Wędrówka Kraba do Wrocławia obfitowała w przygody. Pod Gozdowicami posłuszeństwa odmówiło sprzęgło. Po kilku dniach postoju w Kopalni Piasku w Bielinku, pchacz Ecopolcon-u dowiódł Kraba do Malczyc. Tam utkwił z braku wody na Odrze. Wykorzystaliśmy ten czas dla wymiany sprzęgła, wypiaskowania i pomalowania pokładu, odbudowy instalacji elektrycznej. Wreszcie ruszyliśmy, ale przed śluzą Brzeg Dolny zawróciliśmy, nie mogąc pokonać uciągu wody zrzucanej ze zbiornika do rzeki. Po kilku dniach ruszyliśmy, ponownie korzystając z pchacza Ecopolcon-u. Jakby nieszczęść z silnikiem było mało to złapaliśmy dziurę, szorując po dnie Odry, w której wbrew zapewnieniom, wody żeglugowej nie było. Niezastąpiony Franciszek Wesołowski , dzięki pomocy właścicieli dużej pochylni w stoczni przy Michalczyka dziurę „zalepił” i po paru dniach ruszyliśmy Kanałem Miejskim do przystani Muzeum Odry. W awanporcie górnym śluzy Miejskiej posłuszeństwa odmówił silnik. Znowu, po paru dniach ruszyliśmy, bogatsi o nowe doświadczenia. Teraz już wiemy, że „Jeżyk” nie jest pchaczem, ale kutrem torpedowym i pchać Kraba nie może. Wypatrzyło to czujne oko inspektora UŻŚ i zestaw, podkuliwszy ogon zawrócił do miejsca startu, spod wrót śluzy Szczytniki. Polecamy uwadze, skądinąd sympatycznej Pani Inspektor, wycieczkę do Serbii na Dunaj. Zobaczy, czym się tam statki holuje. Będą to co prawda stracone pieniądze, ale wycieczka będzie przednia.

Teraz przed nami przegląd silnika, jego diagnostyka, badanie kompresji, szukanie źródeł kaprysów Deutza, a wiosną powrót do stoczni celem rewizji i wymiany poszycia dna i części podwodnej kadłuba, tak by Krab odzyskał młodzieńczą werwę

Stanisław Januszewski

01

02

03

04

 

Do góry